Inspirują mnie kobiece historie. W projekcie podejmuję próbę opowiedzenia o doświadczeniach kobiet żyjących w patriarchalnym systemie.
Doświadczamy go zbiorowo, przez pokolenia, różnie odbierając i często nie mając odwagi o tym rozmawiać nawet we własnym towarzystwie.
Pracując nad projektem ponad rok zanurzyłam się we własnej historii rodzinnej, archiwalnych albumach z portretami mojej matki, babci i prababki. Ich portrety, ugrzecznione i wystylizowane, do często jedynej fotografii w życiu, zainspirowały mnie do podjęcia tematu dyscyplinowania kobiet. Mimo wizualnego nawiązania do dawnej epoki i stylizowanej fotografii portretowej, używam autoportretu współcześnie i stawiam siebie jako reprezentantkę, ponieważ proces dyscyplinowania, uciszania i wymazywanie kobiet nadal trwa.
Salve Femina to również mój okrzyk pochwalny, na cześć tych odważnych, silnych i pięknych kobiet (pięknych nie tylko zewnętrznie), które stanęły na mojej drodze, podzieliły się historią i swoją siłą.